Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wycieczka po USA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wycieczka po USA. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 14 lutego 2016

Snoqualmie Falls, Pierwszy wodospoad w USA ;) & Casino Poulsbo ;)

Godzinę drogi od Seattle, znajduje się przepiękny wodospad - Snoqualmie Falls ;) Miejsce w którym się trochę zakochałam, mimo że wiało niemiłosiernie, mimo że padał deszczyk, mimo.. mimo wszystkiego, wiem, czuję to, że na pewno jeszcze tam wrócę :) Byłam tam 31 stycznia.


Każdy piątek wieczór jak dotychczas (od trzech tygodni) To Casino w Poulsbo, Casino jest wielkie, robi naprawdę super wrażenie, gdybym nie wiedziała, że to nie stan Waszyngton, myślałąbym że jestem w Las Vegas, bardzo wielka,, ogromna sala z maszynami do grania, stołami, W środku restauracje, no i dance club. Dance club jest właśnie chyba największą przyczyną mojego pobytu tam, razem z innymi auparkami chodzimy na dance floor potańczyć. W Casynie można spotkać Amerkaynów z tego rejonu. Na dance floor też, na imprezach w Seattle są całkiem inni ludzie niż tu, ktoś by powiedział, że dziwaczni, ale każdy na swój spoób jest oryginalny. Nikt na nikogo źle nie patrzy, to mi się w USA podoba, bądź sobą i tylko sobą! :))


poniedziałek, 1 lutego 2016

Leavenworth, Washington State :)

Leavenworth to niewielka turystyczna miejscowość położona 120 mil od Sattle. Ludzie z Seattle bardzo często jeżdzą tam na weekend odpocząć od tłoku. Co znajdziesz w Leavenworth? Dekoracje świąteczne, wszędzie, ośtwelone choinki, lampki, Mikołaje na sprzedaż,.. Wszystko, wszystko co związane ze świętami, a dziś mamy tzn wczoraj, 31 stycznia i podobno tak jest tu całym rokiem.
Oczywiście polecam te urocze miasteczko, pełne sklepików oraz restauracji :-)
Fotorelacja : 

W Seattle nie widziałam jeszcze śniegu, podobno się zdarza, ale nie co roku, jadąc dalej w góry można znaleźć naprawdę dużo śniegu, to tak jakby się ktoś stęsknił, ja akurat nie :)
 Panika śnieżna w USA - tak to dzieje się na prawdę. Wracając p godzinie 5 p.m jechaliśmy w strefie snowzone, czyli mgliście i śnieżnie, nie byl tak źle, jak to ludzie mówią, dało radę jechać na oponach letnich :-) Jak to autostrada, dwa pasy conajmniej w jedną stronę, a na poboczu zostawione samochody. Nie wiedziałam dlaczego - teraz już wiem, Panika Amerykanów w jeździe samochodem kiedy pada śnieg. W niektórych autach byli ludzie, w niektórych nie, pewnie ktoś ich zabrał i wrócą następnego dnia w południe po samochód :-) Jak dla mnie to mega dziwne, jestem z Polski, gdzie zima prawie co roku nas wita :))




Podobno te miasteczko dla rdzennych mieszkańców Stanu Washington Leaenworth jest repliką miasteczka w Niemczech/Belgii/Holandii, tak, wydaje się być tu bardzo europejsko, :)))